Największe i najokazalsze

Największe i  najokazalsze

Spacerując po najstarszym zachowanym łódzkim cmentarzu można odczytywać listę potentatów przemysłu włókienniczego od połowy XIX w. Pionierzy włókiennictwa, którzy zmarli przed tym okresem, pochowani zostali na starszym cmentarzu, który wkrótce się zapełnił i został zamknięty. Ponieważ znajdowały się na nim tylko groby ziemne, bez kamiennych pomników, nie po nich w tej chwili śladu. Kto miał „szczęście” umrzeć po roku 1850 i znaleźć się na nowo otwartej nekropolii uwieczniony został kamiennym pomnikiem. Pierwsze z nich wykonywano z szarego piaskowca sprowadzanego z dolnego Śląska. Kamień ten charakteryzuje się dobrymi parametrami i stosunkowo wysoką wytrzymałością na działanie czynników atmosferycznych. Prace przy piaskowcowych nagrobkach zlecano bardzo dobrym warsztatom kamieniarskim. Widać to po sposobie opracowania detalu, bardzo precyzyjnym potraktowaniu każdego szczegółu. Pole do popisu dla kamieniarza było ogromne, bowiem neogotyckie formy obfitują w rozbudowane, rozrzeźbione motywy roślinne i architektoniczne. Nawet na elementach umieszczonych w górnych partiach nagrobka – każdy listek, gałązka czy sterczynka są pieczołowicie wycyzelowane, co w materiale takim jak piaskowiec, nawet zwarty i drobnoziarnisty, nie jest łatwe. Świadczy to o mistrzostwie warsztatów kamieniarskich i czerpaniu doświadczeń z najlepszych wzorów.